poniedziałek, 23 maja 2011

CZARNA NIEDZIELA

Niedziela. Dla większości ludzi jest to dzień wypoczynku i relaksu. Jednak nie było mi dane zrelaksować się dzięki pewnej stacji radiowej, której nie wymienię z nazwy, gdyż nie potrafię tego zrobić bez używania wulgaryzmów, słuchanej przez babcię. Takiego potoku nietolerancji i obłudy nie znajdzie się w żadnej innej stacji radiowej poza rozgłośniami ortodoksyjnych muzułmanów. Na antenie pewien czarny wpłatomat udowadniał słuchaczom, że jedynym bogiem jest bóg Izraela i każdy z nas staje kiedyś przed wyborem pomiędzy wiarą w boga jedynego albo złem. Jednym zdaniem wpakował wyznających inną wiarę i niewierzących do wspólnego wora z karteczką „źli ludzie”. To bardzo smutne, gdy ludzie, którzy powinni zgodnie ze swoim powołaniem krzewić dobro i pomagać innym, osądzają innych, samemu nie będąc godnymi do pośredniczenia w relacjach pomiędzy bóstwem, w które wierzą a ludźmi w tej wierze trwającymi. Jeżeli jedyną alternatywą w życiu jest KK i zło, to bez cienia wątpliwości, pozostanę sobie szczęśliwym złym człowiekiem. W dalszym ciągu będę zarażał moim złem innych, by też mogli, jeśli tylko zechcą źle żyć, źle pomagać najbliższym i źle innych szanować. W dalszym ciągu też będę omijał wszelkich pośredników wiary i pielęgnował ją w domowym zaciszu, nie zważając na ociekające jadem namowy pośredników, bo własnoręcznie upieczony chleb smakuje najlepiej. 
RAMEN.

Brak komentarzy: